Znów zawiedziesz najbardziej bezbronną i najbliższą Ci osobę, jak co roku?

Zaczął się grudzień. I znów jak co dwanaście miesięcy, rodzice ogarnięci zbiorowym transem będą okłamywać swoje dzieci. Nie, nie chodzi o to żeby zawsze mówić prawdę – choć akurat w stosunku do własnych dzieci, istot, które obdarzają nas pełnym zaufaniem – można by zachowanie stuprocentowej prawdy rozważyć. Istotą jest jednak to, że nasze łgarstwa zostaną prędzej czy później zweryfikowane, bo nasze dziecko w końcu się dowie, że: Święty Mikołaj nie istnieje.

Tak, znam potęgę mitu. Jednak nie stwarzamy Mikołaja w mityczny sposób – wskazując palcem na jedną z gwiazd, która może przewodzić naszemu życiu. Kreujemy go jak inne elementy otaczającej rzeczywistości, bo skoro przed dzieckiem, przy łóżku lub pod choinką ląduje góra prezentów, to one się tam jakoś znalazły, więc nie jest to postać będąca częścią mitycznego porządku rzeczywistości. Historii, które sobie opowiadamy żeby oswoić przerażający nas świat.

Niewinne kłamstwo? Pewnie tak, ale dlaczego? W imię czego? Czy czułem się dobrze, gdy samemu sto lat temu zweryfikowałem ostatecznie to kłamstwo świata dorosłych? To po cholerę mam fundować to samo własnemu dziecku?

Bo wszyscy tak robią, bo tradycja? Gdybym miał robić inne rzeczy jak wszyscy skończyłbym jak oni. Czy to na pewno moja tradycja, mojej rodziny? Czy raczej zewnętrzny gwałt, któremu bezrefleksyjnie uległem, jak wielu innym obiegowym prawdom i zwyczajom. Inne – podobne, zaś odrzucając, gdy tylko wziąłem w ramiona moje nowo narodzone dziecko, rozumiejąc, że tych świństw uczynić mu nie mogę.

Kiedy i jak powiedzieć dziecku prawdę o Świętym Mikołaju? – co roku widzę nagłówki takich artykułów i nieodmiennie otwiera mi się nóż w kieszeni czy inne zgrzytanie zębami. Po prostu nie kłamać, od początku – czy to takie trudne by to zrozumieć, czy naprawdę trzeba zapraszać do studia psychologa? Nie kłamać. Zgodnie z zasadą mówiącą: gdy nie wiesz jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie.

Skoro „wiara czyni cuda” i pragniemy ocalić „bezcenną naiwną dziecięca wiarę„, to może wystarczy jej nie podkopywać nieodpowiedzialnym i głupim zachowaniem? Nie dołączać się do zbiorowej histerii?

A jeszcze ta historia z biskupem. Jakby to miało tłumaczyć dlaczego chcemy coś komuś ofiarować. Biskup istniejący czy nie, nie ma nic do rzeczy. Obdarowujemy się prezentami ponieważ się kochamy i chcemy się podzielić z innymi tym, co posiadamy. To święta zwycięstwa światła nad ciemnością. Udało nam się przeżyć kolejny rok, mamy więcej niż potrzebujemy (parę butów i ciepłą kurtkę), natura obdarzyła nas toną jabłek, w zamian za posianą jedną pestkę, więc również obdarzamy innych w podobny sposób. Historia biskupa Mikołaja nie tłumaczy materializacji worka prezentów w naszym mieszkaniu.

Jako pisarzowi jest mi szczególnie bliska brzytwa Ockhama, zasada: bytów nie mnożyć, zawsze o niej myślę powołując na kartach swej książki nową postać. Czy na pewno ten świat będzie lepszy, pełniejszy, doskonalszy z tym nowym bytem? Czy nie da się tej historii opowiedzieć bez tej postaci? Warto przytoczyć też newtonowskie rozwinięcie tej myśli: Nie należy uznawać więcej przyczyn dla rzeczy naturalnych, niż takich, które są zarówno prawdziwe i wystarczające by wyjaśnić ich cechy.

Najprawdopodobniej żyjemy w najlepszym ze światów. Pełnym zachwytu, tajemnic, niespodzianek, odkryć, wspaniałości i magicznych legendarnych istot – nie wiemy do końca jak przedstawia się sprawa z rożnymi duchami i duszkami, elfami, gnomami i smokami. Nie damy sobie ręki obciąć za to, że warto wchodzić do chatki z piernika – gdy już ją ujrzymy w gęstwinie. A coraz więcej ludzi jest skłonnych przyznać, że wola kształtuje materię. Większość z nas wierzy również w geniusza, anioła stróża, szamańskie zwierzę opiekuńcze, co we dnie i w nocy pomaga nam wyjść w miarę cało z czasu zwanego dzieciństwem. Z tych wszystkich istot jedna wyróżnia się bezapelacyjnie – Święty Mikołaj, możemy o nim z całą pewnością powiedzieć: nie istnieje.

Processed by: Helicon Filter; Swiety Mikolaj nie istnieje blog chwile na miare Stanislaw Karolewski 4 Swiety Mikolaj nie istnieje blog chwile na miare Stanislaw Karolewski 5 Swiety Mikolaj nie istnieje blog chwile na miare Stanislaw Karolewski 6 Swiety Mikolaj nie istnieje blog chwile na miare Stanislaw Karolewski 7 Swiety Mikolaj nie istnieje blog chwile na miare Stanislaw Karolewski

P.S. Myśląc o duchu Mikołaja, dochodzę do wniosku, że jednak ma on dość siły, by każde dziecko, które w niego wierzy jednak znalazło prezent pod choinką. 🙂

Share Button
  • Odwiedzin38763

Opublikuj komentarz