Uczysz dziecko w domu – na pewno chcesz żeby było tym człowiekiem?

Zdjęcie pochodzi z: "https://zycieumyslowe.files.wordpress.com/2016/02/img_5860.jpg?w=638&h=425"

Z pewnością znasz to zdjęcie. Obiegło świat już wielokrotnie. Zwykle z podpisem sugerującym byś też był takim – niezłomnym, sprawiedliwym, ostatnim myślącym wśród stada baranów. Ja zawsze byłem tym człowiekiem. I powiem Ci jedno: zastanów się dobrze czy na pewno chcesz chować swoje dziecko w duchu wolności albo uczyć je krytycznego myślenia.

Kto mnie zna potwierdzi. Zawsze szedłem swoją drogą. Cisza. Nie ma kto potwierdzić – wszyscy są na marszu, zebraniu partyjnym albo siedzą w kościele. Pozostali „jarają się swoim nowym smartfonem”, albo dyskutują o smogu.

Oglądam tego faceta ze zdjęcia i czuję jego samotność. To nie jest sztuka nie podnosić ręki gdy wszyscy podnoszą. Taki charakter – wszyscy skaczą – ja nie skaczę. Nie, dziękuję. Postoję. Sztuką jest wrócić do domu, gdy wszyscy inni po tym marszu idą na piwo i się nie rozpłakać.

Znam dzieci z edukacji domowej. Świetnie radzą sobie z tym słynnym uspołecznieniem, dogadują się ze starymi i młodymi, nie mają problemów, którymi straszy się rodziców zastanawiających się nad ed. Ale te dzieci posiadają też duże poczucie wolności i samodzielnego myślenia. „Hajlować” nie będą. Pierwsze pójdą do gazu.

 

 

Historia August Landmesser człowieka, który nie „hailował”: Blog Życie umysłowe

Share Button
  • Odwiedzin16124

Opublikuj komentarz