Już niedługo sto milionów będzie nas…

Gdy temperatura na dworze przekracza trzydzieści stopni zagłębiam się we wnętrza Antykwariatu, gdzie temperatura spada o dwa stopnie na każdą przekroczoną ścianę z książek. A, że jest tych ścian parę, to życie staje się całkiem znośne. Nie należy się więc dziwić, że początkowo jego propozycję przyjąłem ze wzruszeniem ramion. Jednak, gdy kontynuował roztaczając wizje półek uginających się od ciężaru rzadkich woluminów, salonu pełnego antyków,  nadstawiłem ucha, a gdy dodał, że to mieszkanie należało do trzydziestopięcio milionowej obywatelki PRL dałem się zaprosić.

Umówiliśmy się na następny dzień, który nie był ani odrobinę chłodniejszy od dnia poprzedniego. Jak się można było spodziewać w taki upał, mieszkanie znajdowało się na samym szczycie. Pokonując kolejne piętra robiłem w głowie przegląd informacji, które przez dobę zdołałem zebrać:

Nazywała się Paulina Agata Zalewska. Urodziła się 24 czerwca 1978r we Wrocławiu.  Ponieważ system gospodarczy Polski Ludowej był już w poważnym kryzysie propaganda szalała, by pokazać jak jest dobrze: rodzice Pauliny otrzymali mieszkanie, a w Ratuszu urządzono imprezę na której pojawiło się m.in. małżeństwo Hermaszewskich.

W mieszkaniu okazuje się, że Paulina otrzymała jeszcze coś: zawieszkę na szyję. Na mosiężnej blasze oprawionej w skórę Polska Rzeczpospolita Ludowa potwierdza, że dzięki Paulince stała się 35 milionową potęgą.

obywatel-prl-stanislaw-karolewski-blog-chwile-na-miare

 

Szukam jeszcze jakiś papierów, „świadectwa socjalistycznego chrztu”, lub życzeń skreślonych ręką polskiego kosmonauty. Przeszukuję kolejne worki ze śmieciami, wyjmuję teczki z dokumentami i zapiskami. Kartkuję grubsze zeszyty. Wspinam się na palce i klękam na podłodze. Zaglądam do szuflad i na pawlacz, ale tym razem się nie udało. Schodzę po schodach trzymając w ręku samą blaszkę, jeden na trzydzieści pięć milionów.

 

 

 

A na pożegnanie reportaż TVP z pierwszych urodzin Paulinki:

Share Button
  • Odwiedzin43226

Opublikuj komentarz