Jak nauczyć dziecko czytać? Dziecko …letnie. Lista 6 kolejnych etapów.

Najważniejsze jest słowo. Bez dwóch zdań. Święte księgi o tym wspominają. Tłumaczy to Ursula Le Guin w Czarnoksiężniku z Archipelagu. Tylko ten kto ma słowo, ma możliwość kreacji. A z drugiej strony możesz nie uczyć dziecka chodzić, bo samo się nauczy. Możesz nie dbać o to by urosło. Samo urośnie, prędzej niż Ci się wydaje. Nie mów do niego i tak będzie do Ciebie gadać („Marta mówi, mówi, mówi wciąż„*).  Możesz wychować idiotę, który nie będzie umiał dodawać, załatwić mu pełen zestaw zaświadczeń o „dys…”. Czemu nie? Ale czytać trzeba potomka nauczyć.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski06

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewsk20

Dobra. Może warto nauczyć dziecko jeszcze chodzić…  i samodzielnego szykowania jedzenia. Prośba dziecka „jestem głodny„, gdy akurat czytasz ciekawą książkę,  jest tak samo irytująca jak „pobaw się ze mną„, czy pytanie „co mam robić?„. Zarazem nie ma przyjemniejszego widoku nad dziecko, które po zrobieniu kanapki zaczytanemu ojcu, siada na swoim łóżeczku i oddaje się lekturze.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewsk21

Dla mnie umiejętność czytania była jedną z najważniejszych, którą posiadłem. Jej zawdzięczam wszystko: i poderwanie mojej uroczej małżonki (wszak urzekły ją cytaty z klasyków), i narodzenie się Nataszy (nigdy nie odważyłbym się mieć dziecka, gdybym nie umiał nauczyć się czytać), i pierwszy milion (kolejne też), i antykwariat, i pisanie, i zrozumienie świata, i wspaniałe chwile w innych światach, spędzane z książkowymi bohaterami…

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewsk23

Dzięki temu, że idąc do szkoły umiałem już czytać świetnie radziłem sobie z całą szkolną wiedzą – przyswajając ją nie w czasie lekcji, ale o wiele wcześniej przy okazji pochłaniania niesamowitych opowieści, a gdy te się znudziły – książek popularnonaukowych – w przeciwieństwie jednak do podręczników, napisanych w sposób zachęcający do czytania (kupna). Żal mi było rówieśników, mających problem z przeczytaniem cienkich lektur czy siedzących godzinę nad dwustronicową notką podręcznika do geografii. Prócz wiedzy, książki pozwoliły mi rozwinąć emocje – poczuć, to co czuli ich bohaterowie.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewsk24

Chciałem żeby moje dziecko również miało możliwość wyboru. Czego, kiedy i z jakich książek będzie się uczyło? Z kim będzie szło przez życie? Chciałem żeby dzięki lekturom mogło zobaczyć jak wielki i różnorodny jest świat, jak wiele jest dróg i sposobów na życie. Żeby miało możliwość wyboru: czytać lub nie czytać, ale by podjąć tę decyzję trzeba umieć czytać. Podobno wszyscy w końcu się tego uczą, ale mam wątpliwości. Kto czyta wolniej niż 50-60 stron powieści na godzinę, nie będzie potrafił odczuwać przyjemności z czytania, a więc nie będzie miał wyboru.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewsk25

Są różne ekstra hiper nowoczesne metody aby nauczyć dziecko czytać. Każda ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja jednak nie potrafię ocenić czy dziecko, które nauczy się na pamięć od razu całych wyrazów nie będzie miało w przyszłości kłopotów z pisaniem? Ja się tak nie uczyłem. Druga rzecz, to zwykłe lenistwo – moje i dziecka. Nie widzę powodów, dla których miałbym męczyć je i siebie. Sposób, który okazał się skuteczny i nie wymagający wielkich nakładów pracy, to sprawienie, by litery były obecne w życiu dziecka. Właściwie to wszystko.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewsk26

 

1. Dziecko się rodzi. Chcesz czy nie chcesz i tak będzie miało mnóstwo zabawek. Grzechotek, piszczałek, pluszaków, gumowych kaczek. Często miałem ochotę wywalić to całe tałałajstwo, ale o tym innym razem. Zadbaj o to, żeby wśród tych niezliczonych rzesz zabawek znalazły się także takie zawierające alfabet. Gdy włączycie je do swoich zabaw dziecko  będzie stale uczyło się alfabetu, równie łatwo jak: – podaj mi proszę misia, jest powiedzieć: – podaj mi proszę literę „K”. Proste.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski03

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski01

2. Będziesz bajał. Nauczysz się wymyślać wzruszające historie i te z morałem. Jeśli to będą opowieści o trzech misiach, to co ci zależy, niech spotkają literkę „m” jak „misie” a literka „a” może włożyć na głowę literkę „o” żeby ukryć się przed deszczem ostrych literek „v”. Potem nauka trwa już sama – bo dziecko dosłownie wszędzie spotyka się z literami – pokazuje je i nazywa albo pyta:

– Tato, a jaka to litera?

Wiem, te ciągłe pytania mogą wkurzać, ale ostatecznie łatwiej jest mieć w zanadrzu 24 gotowe, poprawne odpowiedzi niż odpowiadać na pytania „cięższego kalibru”:

– A czemu ta Pani ma wąsy?

– A czemu tu jest sklep? A czemu, a czemu, a czemu? Nie zapominaj, że każda Twoja odpowiedź generuje zestaw kolejnych dziesięciu pytań. – A teraz pomyśl, 24 skończone odpowiedzi, które nie generują kolejnych pytań. – Mówię Ci bracie, siostro bierzcie się za naukę czytania.

Nie ma w tym żadnego przymusu czy nadęcia. Sama zabawa i poznawanie świata. Dziecko jeszcze zanim pozna dobrze cały alfabet zacznie łączyć literki. Na wzór tych, które spotyka w słowach. Będzie też układało i pisało słowa „tata”, „mama” i tak dalej.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski05

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski14

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski09

3. Gdy będzie gotowe, możecie bawić się w gierki i łamigłówki z literami i prostymi słowami. Na zwykłej kartce albo z pomocą rozmaitych puzzli, gier i pomocy – ale tu jedna rada: musicie okłamać sprzedawcę. Gdy zaczniecie oglądać te wszystkie gry i klocki, szukając pomocnych, sprzedawca podbiegnie i spyta: w czym mogę pomóc? A jeżeli akurat humor wam dopisuje, a dopisuje, bo jesteście myślami przy ukochanym dzieciątku, a jeszcze sprzedawca okaże się być miłym przedstawicielem płci przeciwnej, odpowiecie: szukam klocków z literami. Na co ona: – a ile dziecko ma lat? – za miesiąc skończy półtora roku. – wtedy rozmowa się kończy, dostajecie dziwne spojrzenie i sprzedawca wycofuje się za swój kontuar, nauczony doświadczeniem nie gadania z wariatami.

Gdy szukałem kolejnych klocków (klocki z literkami mają zadziwiającą tendencję gubienia się na drugi dzień po zakupie), na pytanie równie przemiłej Pani, co za pierwszym razem, odpowiedziałem:

– Dwa… naście lat.

– I jeszcze nie zna alfabetu? – i stoi i patrzy, żadnego zakontuarowania się

– Wie Pani, dopiero co wróciliśmy z Anglii, jak wszyscy.

– Ale tam litery mają inny kształt?

– Mieszkaliśmy w Chinatown!

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski07

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski10

4. Świetną zabawą jest też pisanie i czytanie sylab. Najpierw dwu-, potem trzyliterowych. Z sylab składają się słowa. Ze słów zdania. Około trzeciego roku życia warto już zaopatrzyć się w elementarz (Maryan Falski), nie jest konieczny, ale bywa pomocny. Czterolatek jest już w stanie przeczytać proste zdania. To ul. To jest osa To Ala. To mama Ali. Wkrótce sam zacznie konstruować podobne zdania, bo równolegle do nauki czytania odbywa się nauka pisania. Identycznie – początkowo po literce, potem można konstruować słowa – niech dziecko wypowie i napisze pierwszą literę słowa, rodzic je dokończy. Potem pierwszą i ostatnią, potem warto słowo rozbić na sylaby…

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski15

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski16

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski08

5. Dziecko ćwiczy „na okrągło”. Czyta już nie tylko pojedyncze litery, ale i słowa spotykane wszędzie wokół. Można mu też podrzucać (np. przy toalecie), odpowiednie pomoce – które je zajmą i wciągną, zachęcą do odczytania słów. Po nabraniu odrobiny wprawy, może samo lub razem z rodzicem przeczytać pierwszą historyjkę obrazkową, potem drugą i wio. Wreszcie w mieszkaniu słychać tylko tykanie zegara i szelest obracanych przez Was stron.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski12

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski18

6. Na końcu jeszcze o czymś, co powinno być oczywiste: dziecko, które widzi od małego tatę i mamę „z nosem w książce” nauczy się czytać. To, które nie ma szans na ten widok nawet od święta, raczej czytelniczym orłem nie zostanie.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski17

Dużo zabawy, zdrowy rozsądek i proste wprowadzenie do rzeczywistości dziecka świata zaklętego 24 znakami alfabetu zaprowadzi je na szczyty o których analfabeci nie śmieją marzyć, bo to szczyty wyobraźni.

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewsk27

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski02

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski04

jak-nauczyc-dziecko-czytac-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski19

 

 

 

* – cytat zrozumiały wyłącznie dla rodziców

Share Button
  • Odwiedzin34720

1 Komentarz

  1. Osobiście myślę, że kluczem do wpojenia dziecku podstawowych zasad czytania i ogólnie – rozwinięcia tej sfery, jest mimo wszystko przykład, co zresztą zostało przez autora wspomniane. Dziecko naśladuje rodziców we wszystkim, a więc trudno, aby czytanie było od tego jakimś odstępstwem.

Opublikuj komentarz