Fryzjer idealny

         Fryzjer jest jak przyjaciółka i ksiądz w jednym. Może sprawić, ze poczujesz się piękna, wyjątkowa, niepowtarzalna. Albo tak, że nie będziesz chciała patrzeć w lustro, a wracając do domu powtarzać będziesz jak mantrę: „żeby nie spotkać nikogo znajomego”.

Miałam przypadki, że prosto od fryzjera wracałam w kapturze, żeby nikt mnie nie poznał ; ) Poszukiwania idealnego fryzjera to droga przez mękę. Droga trudna i wyboista. Ja szukałam swojego od 7 lat. Bywałam w różnych zakładach – tych osiedlowych i tych renomowanych. Kiedy wydawało mi się, że już prawie, jest – ideał, zapragnęłam metamorfozy. Z długich blond pasemek, zachciało mi się zostać Kożuchowską (tak to jest jak się ogląda ciągiem 2 sezony Prawa Agaty ; ) Tak więc udałam się do mojej Pani Fryzjerki pełna entuzjazmu, że teraz, to już tylko Kożuchowska wchodzi w grę ; ) Hmmmmm… po pierwszej wizycie czułam się jak babcia Kożuchowskiej, im było dalej, tym gorzej. Załamanie przyszło, gdy Pani Fryzjerka spaliła mi skórę głowy. Postanowiłam poszukać Nowego…

Pierwszy salon

Pan Fryzjer : Możemy spróbować zmienić ten kolor na bardziej blond.
Ja: Ale ja chciałabym mieć pewność, że będzie lepiej…
Pan Fryzjer: Nie, pewności to nie będziemy mieli…

Wyszłam.

W drodze do pracy co dzień mijałam nowo powstały salon, tuż za moim rogiem. Codziennie wpatrywałam się w okna. Trochę mnie onieśmielał. Ładnie, nowocześnie i artystycznie zaprojektowane wnętrze. Zawsze pełno klientów. Na twarzy fryzjerów skupienie, ale i uśmiech.

Pewnego dnia weszłam…

– Dzień dobry, nie podoba mi się mój kolor włosów i cięcie, chciałabym coś zrobić…

Podeszła Marta. Dotknęła, zapytała co jest nie tak. Porozmawiałyśmy. Poczułam, że wie co mówi i rozumie czego ja oczekuję.

Następnego dnia umówiłam się na wizytę. Nadszedł TEN dzień. Z bijącym sercem usiadłam w fotelu. Znasz pewnie to uczucie. Serce bije jak oszalałe, Twoje włosy są bezładną masą, nie wiesz, co ujrzysz za chwilę. Chciałabyś być jak gwiazda, a z tym różnie bywa. Tak właśnie się czułam.

Marta zaproponowała mi swoją wizję. Zaufałam jej… I to był strzał w dziesiątkę. Zakochałam się w mojej nowej fryzurze i mojej Nowej Fryzjerce. To miłość mam nadzieję dozgonna ; ) Jak zobaczyłam się w lustrze, chciałam biec po kwiaty! Autentycznie ; ) Wyczarowała dokładnie to czego chciałam – modną, lekką fryzurę, a do tego prawie sama się układała. Nie musiałam stać godzinami przed lustrem z suszarką i szczotą. Baaaa… ja zapomniałam, że krótkie włosy należy fenować szczotką ; ) Wystarcza suszarka i dłonie. Marta Cię słucha, ale też wie, co będzie dla Ciebie dobre, w czym będzie Ci do twarzy. Do tego jest zawsze uśmiechnięta, radosna, miła i jest fajnym człowiekiem. Taki fryzjer to skarb.

Od tamtej pory czekam niecierpliwie na każda wizytę, za każdym razem trochę zmieniamy to, co na głowie. Ja lubię eksperymenty, Ona się realizuje. Oprócz niej pracuje tam kilku innych fryzjerów i Mistrz ; ) choć ja jestem zagorzałą zwolenniczką Marty, obserwuję jak pracują inni i jakie cuda spod Ich ręki wychodzą. Do tego panuje tam przyjazna atmosfera, a każda klientka może poczuć się wyjątkowa. Dziś już wiem, że nie zamienię Ich na żaden inny salon.

Polecam, bez mrugnięcia okiem i na własną odpowiedzialność !!!

A to zdjęcia z ostatniej przemiany:

 

Processed by: Helicon Filter;

 

Processed by: Helicon Filter;

 

Processed by: Helicon Filter;

 

Processed by: Helicon Filter;

Hair Definition Studio by Kulesza,  https://www.facebook.com/kuleszasalonfryzjerski?fref=ts

A.

Share Button
  • Odwiedzin300838

2 komentarze

Opublikuj komentarz