Dlaczego Twoje dziecko nie pójdzie do szkoły? Dlaczego edukacja domowa?

 

O jaki śliczna dziewczynka. Jak masz na imię? A chodzisz już do szkoły czy jeszcze do przedszkola?
Nie chodzę do szkoły, uczę się w domu. – Miła Pani kamienieje, zaczyna coś kapować, ale musi się upewnić:
– A pewnie od przyszłego roku pójdziesz?
– Nie pójdę, tata będzie mnie uczył. – Po miłej staruszce śladu nie ma, naprzeciwko stoi ziejący furią potwór:
– To nie moja sprawa, ale

Wszyscy zadają to absurdalne tytułowe pytanie: Dlaczego Natasza nie pójdzie do szkoły? Moje dziecko urodziło się w swojej rodzinie, tu nauczyło się siadać, chodzić, biegać. Tu nauczyło się przyjmować stałe pokarmy i korzystać z toalety. W edukacji domowej nauczyło się: mówić, czytać, pisać i liczyć.

Twoje też?

Czy może chodziło na specjalne kursy dofinansowane przez Ministerstwo Oświaty z funduszy UE na których nauczyło się raczkować? A po zdaniu egzaminu z raczkowania i ukończeniu pierwszego roku życia zaczęło uczyć się chodzić? Nie szkodzi, że do chodzenia rwało się wcześniej – zasady są zasadami, dzieci przed ukończeniem pierwszego roku są za małe by chodzić. Niestety mówić się nie nauczyło, bo Ministerstwo obcięło koszty dla tego rocznika?

Pytanie powinno brzmieć: dlaczego przerwałeś edukację domową? Co takiego się stało, że postanowiłeś zlecić urzędnikom opiekę nad dalszym rozwojem swojego dziecka, bo przecież nie tylko o naukę – wiedzę tu chodzi? Czy trudniej nauczyć dziecko nowego języka – ojczystego, czy tabliczki mnożenia? Skoro poradziłeś sobie z tym pierwszym dlaczego sądzisz, że nauka mnożenia przekracza Twoje możliwości?

Niech tłumaczą się miliony, które posyłają dzieci do szkoły, bo to oni chcą burzyć system, który stworzyła natura, system który od lat doskonale działa i przynosi mojemu dziecku masę korzyści. Nie widzę powodów dla których miałbym to zmieniać. Jeżeli znasz lepszy system, proszę bardzo: proponuj, ale nie domagaj się żebym tłumaczył się z tego, który od lat przynosi tak świetne efekty. To po twojej stronie leży udowodnienie, że system proponowany przez ministerstwo jest lepszy niż ten zaproponowany przez naturę.

To tak jak z firmą, załóżmy, że prowadzisz ją przez kilka lat – osiągasz coraz lepsze efekty i nagle ktoś przychodzi i pyta : dlaczego nie oddasz kontroli nad swą działalnością rządowym ekspertom zatrudnionym w ZUS-ie, czy innym Drogim Urzędzie Państwowego Angażownictwa? Powierzyłbyś swoją dobrze działającą firmę urzędnikom, wierząc że ją jeszcze lepiej rozwiną? A dziecko jest przecież o wiele ważniejsze od firmy.

Popatrz na poniższe zdjęcie:

Minister Edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska, źr.: http://static.polskieradio.pl/images/4a6ffb87-a3f4-41ab-8a46-e0b0a69c6a19.jpg

Powierzyłbyś tej kobiecie swoje dziecko? Chcesz wyjść na nocną imprezę, dajesz ogłoszenie, że szukasz opiekunki i w drzwiach staje ta kobieta, co robisz?

a) Świetnie, wracam rano. Wierzę, że nie napluje mi do zupy.

b) Nagle strasznie zachciało mi się spać, odwołuję wyjście na imprezę.

 

A co z socjalizacją?

To drugie pytanie, które pada zaraz po tym idiotycznym pierwszym. A co ma być? Edukacja poza murami szkoły naprawdę nie oznacza tego, że dziecko zamyka się w piwnicy, by przy świetle ogarka, na worze z kartoflami wykładać mu prawdy objawione przez podręczniki MEN. I znów należałoby zapytać delikwenta: co z socjalizacją jego dziecka, które biega do szkoły? Czy przygotowuje się do życia w więzieniu? A może ma zostać marynarzem lub żołnierzem? Bo w prawdziwym życiu rzadko kiedy sytuacja socjalna przypomina tę do której przygotowuje się dziecko w szkole. Wręcz przeciwnie, raczej jej odpowiednikiem jest edukacja domowa, w której dziecko spotyka się z różnymi ludźmi.

 

edukacja-domowa-dlaczego-blog-chwile-na-miare-01

fot. archiwum

Zgoda. Edukacja domowa nie jest dla każdej rodziny. Zanim jednak zadasz komuś kolejne pytanie, spytaj siebie – dlaczego ja robię zupełnie inaczej? Jaki jest naturalny porządek rzeczy, a w co uzbroiła mnie kultura i czy to na pewno mi służy? Odpowiedziałeś? Świetnie. Naprawdę jeszcze masz jakieś pytania?

edukacja-domowa-dlaczego-blog-chwile-na-miare-03

fot. archiwum

Odpowiadając jednak, na to tytułowe pytanie – dlaczego zdecydowałeś się na edukację domową? Napiszę: bo edukacja domowa stworzy mojemu dziecku najlepsze warunki do wszechstronnego rozwoju i szczęśliwego życia.

 

edukacja-domowa-dlaczego-blog-chwile-na-miare-02

fot. archiwum

 

Share Button
  • Odwiedzin312076

1 Komentarz

Opublikuj komentarz