Czy umiałbym dokończyć grafikę?

Czasem zadaję sobie to pytanie. Spoglądam na dzieła dawnych mistrzów i tych, którzy do dziś nie zarzucili szlachetnych technik. Rozmawiałem kiedyś z Przemysławem Tyszkiewiczem – wrocławskim grafikiem, który tworzy w miedziorycie i akwaforcie. Opowiadał o tym, że tworzenie grafiki przypomina medytację. Trzeba się oddać całkowicie. Skoncentrować na stawianej właśnie linii, jednocześnie nie tracąc z oczu całości. Jedna pomyłka, fałszywy ruch spowoduje utratę całego dzieła. A wszystko przy wytężonej pracy fizycznej – próbowałem zmagań z płytą graficzną, to wcale nie jest takie łatwe i lekkie zajęcie. Trzeba ryć metalem w metalu. Po kilku minutach miałem ochotę (po)rzucić rylec.

Czy umiałbym dokończyć grafikę? Zatopić się, pogrążyć całkowicie na kilka dni, tygodni w nadziei, że z tych małych kresek powstanie wreszcie dzieło?

Chciałbym uczyć się od starych mistrzów. Posiąść ich wytrwałość, cierpliwość, pokorę,  której wymaga zmaganie się z materią, spokój z jakim pewną ręką stawiali kreski.

Nie, nie dlatego, że ta dziedzina sztuki pociąga mnie bardziej od innych. Nie planuję zostać artystą-grafikiem. Chciałbym z tą wytrwałością i z tym spokojem podchodzić do swoich spraw: do pisania tego bloga, prowadzenia antykwariatu, uczenia swoich dzieci i do pieczenia chleba. Z wiarą, że te wszystkie małe kreski – mrugnięcia okiem, skoki nad kałużami, wizyty w banku, przesłuchane płyty i powąchane kwiaty – suma przeżytych chwil złożą się na piękne życie – moje dzieło.

 

Processed by: Helicon Filter;

dokonczyc-grafike-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski-02

dokonczyc-grafike-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski-03

dokonczyc-grafike-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski-04

dokonczyc-grafike-blog-chwile-na-miare-stanislaw-karolewski-05

Share Button
  • Odwiedzin17768

6 komentarzy

    1. Nie wiem kim bardziej się zachwycać – panienką przeuroczą, czy autorem zdjęcia – pewnie zakochanym tatusiem :). Śliczna jest.

      Różnie było, ale cierpliwość owocuje, chleby coraz lepsze. Jeno jeszcze ani razu zakwasu nie udało mi się zrobić :(.

Opublikuj komentarz